Przejdź do wersji zoptymalizowanej dla osób niewidzących i słabowidzących
Przejdź do wyszukiwarki
Przejdź do menu górnego
Przejdź do treści głównej
Przejdź do menu prawego
Przejdź do mapy serwisu
Przejdź do stopki
Fotografia w górnej animacji: Cetnarscy Fotografia w górnej animacji: DSC_1179_2 Fotografia w górnej animacji: DSC_7166 kor Fotografia w górnej animacji: Zamek
Godziny urzędowania
poniedziałek - 7.00 do 16:00
wtorek do czwartku - 7:00 do 15:00
piątek - 7:00 do 14:00

 

Dane Urzędu
Urząd Miasta Łańcut
Plac Sobieskiego 18, 37-100 Łańcut
Tel.: 17 225 22 02
NIP: 815-10-01-533
Zamknij pasek info24
Info24
Telewizja Łańcut     |     Wiadomości z Polski     |     Wiadomości ze Świata     |     Rozkład LOT     |     Kursy walut     |     Giełda     |     Lotto     |     Pogoda     |     
Wydrukuj stronę Poleć znajomemu
x

Zapraszam do obejrzenia strony Znane Rody łańcuckie - Historia - Łańcut - Oficjalna strona Urzędu Miasta Łańcuta. Wiadomości, historia miasta, zabytki..

 

Pobierz PDF

Znane Rody łańcuckie

 

ZNANE RODY ŁAŃCUCKIE

Gawędy o łańcuckich rodzinach…

Zdarza się, że niektóre sprawy niemal oczywiste i jasne w kręgu danej rodziny, dla osób postronnych wydają się tajemnicze, wręcz zagadkowe. Dlatego też, systematycznie postaramy sie mieszkańcom miasta przybliżyć historię znanych i zasłużonych rodów łańcuckich. Zaczynamy od rodziny Cetnarskich, która dała miastu kilku burmistrzów.

Dzieje Jana i Stanisława Cetnarskich.

Łańcuckie korzenie rodziny Cetnarskich sięgają jeszcze wieku XVII. Niestety z braku materiałów archiwalnych (gł. z końca XVIII i I poł. XIX w.) początkowe dzieje tegoż rodu nie są nam dziś dokładnie znane. Źródła pisane dotyczące wspomnianego okresu pozwalają jedynie ustalić imiona pierwszych członków łańcuckiej linii Cetnarskich, oraz określić rodzaj wykonywanych przez nich zawodów. Na ich podstawie można wysnuć twierdzenie, iż ród Jana i Stanisława (budowniczych i wieloletnich burmistrzów miasta) wywodzi się od Jakuba Etnarskiego (1714-1795).
Jakub, którego nazwisko widnieje w spisie właścicieli posesji dołączonym do planu miasta z 1759 r., oraz w dokumentach z 1773 i 1782 r., z zawodu był tkaczem i murarzem. Jako że zawody w owym czasie były dziedziczone także i Jan – syn wyżej wymienionego Jakuba wykonywał te same profesje, pracując między innymi przy wielkiej przebudowi zamku na początku XIX w.
O życiu rodzinnym Jakuba niewiele można dziś powiedzieć. Znacznie więcej informacji odnosi się do osoby Jana. Na podstawie źródeł pisanych wiadomo, że żoną jego była Katarzyna Rejman oraz, że mieli oni pięciu synów – Augustyna, Jacentego, Wincentego, Franciszka i Tomasz.
Tomasz (1802-1874) z zawodu murarz i tkacz, żonaty z Zofią Mróz był ojcem Jana i Stanisława oraz ich siedmiorga rodzeństwa. Rodzina Zofii i Tomasza musiała być bardzo liczna gdyż pod opieką ojca prawdopodobnie znajdowały się też dzieci z dwóch poprzednich małżeństw (Józefa, Marianna i Jan ze związku z Anną Chmiel, oraz Katarzyna ze związku z Teklą Kuźniar).
Okres dzieciństwa Jana (1844-1915) i Stanisława (1859-1947) jest dziś mało czytelny. Bracia najprawdopodobniej uczęszczali jeszcze do szkoły parafialnej przy kościele, prowadzonej przez jezuitów. Dalszy etap ich edukacji pozostaje nie zbadany, choć wiadomo, że Stanisław ukończył kursy budowlane w Warszawie (w zakładach Lasockiego, 1881-1883) i we Lwowie, umożliwiające mu późniejsze założenie betoniarni i firmy"Koncesjonowane Przedsiębiorstwo Budowlane Robót Wodnych i Lądowych”. Biuro tejże firmy mieściło się przy obecnej ul. Cetnarskiego 31 w domu wybudowanym w 1893r. przez samego Stanisława, do którego należał też dom pod nr 29 i 33. Własnością Tomasza (ojca) a następnie syna Jana był z kolei dom pod nr 27 znajdujący się przy tej samej ulicy.
W 1918r. Stanisław Cetnarski wzniósł dla siebie i swojej rodzinny willę przy obecnej ul. Konopnickiej 29, zaś Jan mieszkał w domu rodzinnym w Rynku gdzie od 1863r. prowadził hurtownię soli i cukru, oraz sklep, w którym sprzedawał m.in. naftę do lamp.
Pierwszą żoną Stanisława była Bogumiła Sitarska córka Michała i Julii Florek (mieli troje dzieci). Po śmierci żony w 1891r. Stanisław poślubił jej siostrę Władysławę, z którą miał czworo dzieci. Żoną starszego brata Jana była Józefa Kuźniar córka Józefa i Antoniny Dziury ( mieli ośmioro dzieci).
Tak w wielkim skrócie przedstawia się historia rodzinna braci Cetnarskich, jednych z najbardziej zasłużonych mieszkańców Łańcut. Trudno w jakikolwiek sposób podważyć ich zasługi poczynione dla miasta gdyż efekty ich pracy zawodowej i społecznej widoczne są po dzień dzisiejszy.
W ramach działalności społecznej Jan i Stanisław czynili starania mające na celu przekształcenie miasta w ośrodek o dobrze rozwiniętym zapleczu gospodarczym i kulturalno – oświatowym. Cetnarscy długie lata stali na czele Rady Miejskiej pełniąc funkcję radnych i burmistrzów. Jan członkiem Rady został w 1879r. przejmując w 1885r. obowiązki burmistrza. Funkcję tę, pełnioną wówczas honorowo wykonywał do 1914r. Po rezygnacji Jana ze stanowiska szefa Rady Miejskiej, obowiązki jego przejął młodszy brat Stanisław, który ów urząd sprawował do 1927r.
Okres obejmujący lata burmistrzowania braci Cetnarskich, którzy przy udziale Rady Miejskiej kierowali bieżącymi sprawami Łańcuta, odznaczał się szeregiem doniosłych dla miasta przemian. W okresie tym realizowano bardzo ważne inwestycje, które w znacznym stopniu usprawniły codzienne funkcjonowanie jego mieszkańców. Przede wszystkim wprowadzono elektryczność, założono sieć kanalizacyjną, wybrukowano chodniki, wyregulowano ulice, które otrzymały nową nawierzchnię. W mieście pojawiły się też nowe budynki takie jak sąd (1909), koszary wojskowe, gimnazjum (1907) założone z inicjatywy m.in. Jana Cetnarskiego, szkoła ludowa (1876), rzeźnia (1881). Ten rozwój urbanistyczny sprawił, że Łańcut w 1894r. podniesiony został do rzędu miast murowanych.
Mówiąc o działalności społecznej braci Cetnarskich należy także poruszyć sferę życia kulturalnego Łańcuta, w którą zarówno Jan jak i Stanisław byli szeroko zaangażowani. Na przełomie XIX i XX wieku działalność kulturalno – oświatowa w mieście była prowadzona przez Stowarzyszenie Mieszczan"Gwiazda” (założone w 1894r. m.in. przez Jana Cetnarskiego) oraz przez Towarzystwo Gimnastyczne"Sokół”, które swą działalność w Łańcucie rozpoczęło w 1891r."Gwiazda” organizowała pogadanki i odczyty o różnej tematyce, urządzała zabawy, festyny i prowadziła Amatorskie Koło Teatralne. Prężny rozwój tej organizacji kulturalnej był w dużej mierze zasługą jej wieloletnich prezesów w tym Jana Cetnarskiego pełniącego funkcję prezesa w latach 1909 – 1914 oraz Stanisława Cetnarskiego sprawującego ten urząd w okresie od 1919 do 1925r. (Stanisław był także honorowym członkiem"Gwiazdy”). W przypadku TG"Sokół” bracia Cetnarscy byli jego zwyczajnymi członkami i podobnie jak cała reszta działaczy brali udział w organizowaniu obchodów świąt narodowych, przygotowywani prelekcji poświęconym wydarzeniom krajowym, upowszechnianiu sportu i życia kulturalnego.
Jan i Stanisław bezpośrednio przyczynili się też do powstania szeregu ciekawych budynków biorąc czynny udział w tym wielkim przedsięwzięciu, bądź nadzorując budowę poszczególnych gmachów. Co prawda obydwaj bracia zajmowali się budownictwem, jednak w tej dziedzinie więcej zasług przypisać należy Stanisławowi którego dorobek budowlany jest znacznie pokaźniejszy. Stanisław zasłynął jako budowniczy okolicznych domów charakteryzujących się określonym stylem. Wśród wybudowanych przez niego obiektów znajdują się m.in. dwa domy przy ul. Żardeckiego (6 i 8), dom F. Klarewicza (1896, ul. Jagiellońska), willa" Zacisze” (1901, ul. Grunwaldzka), dom Dulębów ( 1910, ul. Tkacka), dom Kęskiewiczów (1914, ul. Wałowa), willa"Róża” ( 1907, ul. Danielewicza). Ponadto budował wiele obiektów użyteczności publicznej wśród nich szkołę wydziałową założoną przez Boromeuszki, dla której wzniósł dwa budynki ( przy ul. Grunwaldzkiej i Farnej), oraz przebudowywał szereg obiektów dopasowując je do ówczesnych potrzeb m. in. Kościół parafialny, przy którym pracował także Jan Cetnarski.
Jan Cetnarski w 1901 r. za pełnienie funkcji burmistrza odznaczony został Złotym Krzyżem Zasługi z Koroną. Dziewięć lat później 4 V 1910 r. odbyła się uroczystość dwudziestopięciolecia jego działalności społecznej. Zasługi jubilata uczczono m.in. nadając ul. Browarnej imię Jana Cetnarskiego. Zmarł 5 XI 1915 r.
Stanisław Cetnarski za swą działalność nagrodzony został tytułem honorowego obywatela miasta Łańcuta. Po zakończeniu działalności społecznej zajął się studiami nad dziejami Łańcuta, napisał książkę „Miasto Łańcut. Z dziejów i z własnych wspomnień”. Zmarł 18 IV 1947 r.

Dzieje rodu Cetnarskich opracowała p.Joanna Kluz

Rodzina Bałucińskich

Jak się wydaje początki tej rodziny w Łańcucie sięgają końca XIX wieku. Wówczas znany był tutaj i powszechnie szanowany Gabriel Bałuciński, który był organistą w łańcuckiej farze a zarazem trudnił się też kupiectwem. Bowiem jak widać z samej tej pierwszej funkcji, pełnionej zazwyczaj w znacznym zakresie społecznie, trudno by było wyżyć i rodzinę utrzymać. Pracował on również społecznie na rzecz miasta i jego mieszkańców. On to pod koniec 1890 roku, wraz z grupą szacownych patriotów łańcuckich był współzałożycielem PTG „Sokół” w Łańcucie, i jego działaczem.

Gabriel Bałuciński był synem Franciszka i Katarzyny z Zielińskich. Jego żoną była Józefa, córka Jana Witalisa i Teresy z Jędrzejowskich. W małżeństwie tym urodziło się kilkoro dzieci, z których przynajmniej dwoje z Łańcutem związało się na zawsze.

W dniu 23.09.1881 roku urodził się tu w domu pod nr. 38, a 5.10.1881 roku został ochrzczony w łańcuckiej farze ich najstarszy syn Władysław Franciszek, późniejszy szanowany ogólnie obywatel miasta, radny rady miejskiej w latach dwudziestych ub. w., a przede wszystkim znany łańcucki kupiec oraz właściciel jednej z lepszych tu restauracji znajdującej się w rynku (w narożu z ul. Jarosławską, później Pierackiego). Prowadząc ten zakład aż do czasu swej śmierci w 1935 r., w tym przez kilkanaście lat wspólnie ze swoją żoną. A tą została w 1919 roku pochodząca z Albigowej Antonina Wanda Albigowska, córka Andrzeja i Wiktorii z Szajerów, urodzona 28.04.1901 roku. Po śmierci męża Antonina Wanda z Albigowskich Bałucińska kontynuowała dzieło rozpoczęte przez Władysława Bałucińskiego, i prowadziła przez jakiś czas dalej wspomnianą restaurację, a także hotel przy niej. Młoda wówczas jeszcze osoba, w 1938 roku wyszła ponownie za mąż. Została żoną wysokiego, postawnego mężczyzny, majora Wojska Polskiego Antoniego Nidethala (Niedenthala), rodem z Majdanu Kolbuszowskiego, syna Józefa i Marii z Lewickich, urodzonego w 1894 roku. Niedługo potem restaurację Bałucińskich prowadził Franciszek Janusz, bowiem Antonina Nidentalowa zajęła się więcej rodziną, w tym dwojgiem dzieci ze swojego drugiego małżeństwa, synem Jackiem i córką Marią. Ale też dlatego, zwłaszcza już po wojnie restaurację tą nazywano powszechnie i częściej „U Janusza” niż „Bałucińskich”. Antonina Wanda z Albigowskich primo voto Bałucińska duo voto Nidentalowa zmarła w Łańcucie 22.02.1972 roku, jej drugi małżonek Antoni Nidenthal przeżył ją o kilka lat, zmarł w 1976 r.

Także mocno z Łańcutem związała się córka Gabriela i Józefy z Witalisów Bałucińskich, urodzona 25.04. 1883 roku Klementyna. Ona także w tym samym roku co jej wspomniana przed chwilą bratowa, w 1938 - została żoną inżyniera budownictwa lądowego – Stanisława Sadowego, syna Tomasza i Tekli z Czajkowskich urodzonego 24.04.1881 r. we Lwowie, od 6.12.1937 r. wdowca po Marii Dłubowy. Przed wojną pracownika Wydziału Powiatowego w Łańcucie, kierownika Powiatowego Zarządu Drogowego. Znanego w Łańcucie z zaprojektowania bramy wejściowej na stadion sportowy w formie pomnika Józefa Piłsudskiego. On też w początkowym okresie okupacji pełnił krótko obowiązki burmistrza m. Łańcuta. Rodzina ta mieszkała przy ul. Wałowej, gdzie Klementyna Bałucińska kupiła wcześniej dom od rodziny Kwiatków. Tutaj też zmarła ona w 1962 r., przeżywszy o parę lat swego męża Stanisława Sadowego, który zmarł 18.11.1955 r.

O innych dzieciach Gabriela i Józefy Bałucińskich jest już w Łańcucie mniej wiadomości. A byli na pewno wśród nich syn Emilian Piotr, urodzony 28.06.1890 roku, syn Tadeusz urodzony 15.09.1892 roku i syn Jan urodzony 23.09.1895 roku. Wiadomo tylko, że Tadeusz Bałuciński, w dniu 27.09.1919 roku, wówczas jako sierżant Wojska Polskiego, ożenił się w Czarnej k/Krakowa z Zofią Natalią Bajorkówną, urodzoną tam 1.12.1898 r.

Dzieje rodu Bałcińskich opracował Zbigniew Trześniowski

Konstanty Danielewicz (1863 – 1933)

Konstanty Danielewicz urodził się w Łańcucie w 1863r. Przez długielata pełnił funkcjęradnego, a od 1909 r. wice burmistrza miasta. Przez pewien okres zajmował też stanowisko Marszałka Powiatu. Dzięki swej gospodarności i pracowitości, a także trosce o bieżące sprawy miejskie dołączył do gronaczołowych społeczników realizujących niezbędne dla Łańcutainwestycje. Osiągnięcia Danielewicza doceniane i nagradzane były kilkakrotnie. Wśród szeregu wyróżnień znalazło się i takie, którego nietypowy charakter w pełnioddawał wielkość jego zasług.Otóż, po śmierci Danielewicza łańcuccy radnidla uczczenia osoby swego byłego współpracownika pozostawili w sali obrad puste krzesło. Miało ono przypominać oDanielewiczu i jego nieustającej pracy na rzecz rozwoju miasta; pracy, która zapoczątkowana została jeszcze przez jego ojca - Gabriela.Rodzina Danielewiczów związana była z Łańcutem od poł. XIX w. Pierwszym w mieście z tego zasłużonego rodu był Gabriel urodzony w Jaćwierzu w 1817 r. Już na początku swej działalności społecznej dał się poznać jako człowiek światły, któremu nieobojętne były zarówno sprawy lokalne jak i ogólnopaństwowe. Około 1839 r. Gabriel Danielewicz założył w Łańcuciefirmę, która począ­tkowo działała jako "Sklep Korzenny"". Siedziba jej znajdowała się w Rynku.

W latach 1846 - 1848 Gabriel zaangażował się w ruch wolnościowy, który ogarnął wówczas nie tylko Polskę, ale też szereg innych zniewolonych państw europejskich. Za uczestnictwo w tych wydarzeniach, został przez władze austriackie osadzony w więzieniu Spilberg w Brnie Morawskim. Po ustaniu działań rewolucyjnych nazywanych Wiosną Ludów Danielewicz rozpoczął kolejny etap swojej działalności, angażując się tym razem w życie społeczne Łańcuta.
Jak wynika z protokołów posiedzeń Rady Miejskiej, Danielewicz przez kilkanaście lat pełnił funkcję radnego, zaś ok. 1876r. został burmistrzem miasta. W uznaniu zasług Rada Gminna nadała mu tytuł Honorowego Obywatela Łańcuta. Zmarł 27 XII 1884 r. Pochowany został w rodzinnym grobowcu na łańcuckim cmentarzu. Po jego śmierci firmę przejął i prowadził syn Konstanty. Na początku XX w. dotychczasowy "Sklep Korzenny" zmienił zarówno swój chara­kter przekształcając się w hotel i restaurację jak i lokal przenosząc się do nowowybudowanego, dwupiętrowego budynku przy ul. B. Pierackiego (obecnie Królowej Elżbiety). Restauracja szybko zyskała opinię najlepszej w mieście. Posiadała wysoki standard, dlatego też przychodziła tu jedynie miejska elita, w tym oficerowie, którym można było korzystać tylko z lokali dających gwaran­cję dobrego, kulturalnego towarzystwa.
Konstanty Danielewicz oprócz wyżej wspomnianej firmy prowadził jedną z miejskich fabryk. W latach 1924 - 1925 wspólnie z Franciszkiem Bieniaszem otworzył fabrykę Wełny Drzewnej "Wolima"". Zakład znajdujący się wówczas za torami kolejowymi spłonął ok. 1928r, Tym samym istniejąca dotychczas spółka została rozwiązana. Danielewicz w niedługim czasie odbudował zakład, na własnym nowozakupionym terenie. W 1933 r. w fabryce postawiono gatry i uruchomiono tartak prowadzony już przez Mariana Danielewicza, syna Konstantego.
W ramach działalności społecznej Konastantego Danielewicza znalazły się zabiegi o realizacją tego co pozwoliłoby Łańcutowi dołączyć do szeregu w pełni rozwiniętych ośrodków miejskich. Dzięki jego staraniom w 1911r. powstała w Łańcucie miejska elektrownia. W listopadzie 1910r. powołano specjalną komisję do spraw elektryczności, która miała zająć się wyposa­żeniem nowego obiektu oraz budową centrali elektrycznej. Jednym z członków wyżej wymienionego zarządu, który nadzorował budowę, a później także funkcjonowanie elektrowni został sam Danielewicz. W 1922r. w związku z koniecznością nabycia nowego motoru, Danielewicz udał się do Wiednia w celu rozeznania się w tamtejszej sytuacji rynkowej. Radzie Miejskiej zależało bowiem na kupnie sprawnego, a zarazem taniego sprzętu. Władze Łańcuta nie mogąc uporać się z kłopotami finansowymi rozważały możliwość podniesienia cen prądu, znacznie zaniżonych w stosunku do średniej w innych miastach. Wszystkie rachunki z elektrowni a także przynoszone przez nią zyski, przechowywane były w prywatnej kasie Danielewicza. Sprawa ta po pewnym czasie zaczęła budzić wiele zastrzeżeń, pomimo że dla większości radnych Danielewicz uchodził za człowieka uczciwego i godnego zaufania. W lipcu 1922r. Danielewicz zaproponował przystąpienie do tworzącej się w Przeworsku centrali elektrycznej. Układ taki gwarantowałby miastu możliwość korzystania z tańszego prądu. Trudności wynikające z funkcjonowania elektrowni doprowadziły do złożenia rezygnacji Komisji elektrycznej w sierpniu 1923r. Danielewicz oficjalnie odmówił dalszej współpracy. Rok 1923 zakończył się dla elektrowni tragicznie. 30 XII na skutek zaniedbań ówczesnego kierownika Karola Huberta, wybuchł jeden ze starszych motorów. Hubert został zwolniony z pracy, zaś Rada Miejska w kolejnych latach debatowała, próbując podczas tajnych początkowo obrad, rozwiązać zaistniałą sytuację. W marcu 1927 r. do Komisji elektrycznej ponownie powołano Konstantego Danielewicza. Wkrótce oddelegowany został do Rady Szkolnej przejmując funkcję jej przewodniczącego.
Danielewicz nie pozostawał obojętny na sprawy związane z edukacją dlatego też chętnie włączał się w każde przedsięwzięcie zmierzające do rozwoju oświatowo-kulturalnego miasta. Podobnie jak wielu łańcuckich mieszczan był członkiem założonego w 1894r. Stowarzyszenia Mieszczan ""Gwiazda"". Jak wynika ze statutu tej organizacji Danielewicz pełnił w latach 1926 - 1933 funkcję jej prezesa. Rola ta przypadła mu w udziale po zakończeniu kadencji Stanisława Cetnarskiego.
Przełom XIX i XX wieku to rozwój łańcuckiego szkolnictwa, do którego w dużej mierze przyczynił się Danielewicz. Po założeniu w 1907r. prywatnego miejskiego gimnazjum klasycznego, rozpoczęto starania o jego upaństwowienie Sprawa wymagała dużych nakładów finansowych, dlatego też Danielewicz wraz z burmistrzem Janem Cetnarskim, wyjeżdżał niejednokrotnie za granicę szukając poparcia dla realizacji tego zadania. W czerwcu 1909r. powróciła delegacja ze Lwowa. Podczas obrad Rada Miejska uchwaliła kupić od komitetu parafialnego stary cmentarz i pobliską działkę w celu rozpoczęcia budowy gimnazjum. Do zawarcia kontraktu kupna tej parceli, oprócz burmistrza Cetnarskiego, upoważniono także jego zastępcę czyli Danielewicza, oraz dwóch radnych. Celem zdobycia odpowiednich środków finansowych uchwalono dokonać drogą licytacji szeregu sprzedaży (gł. gruntów) Zadanie to powierzono m.in. Danielewiczowi, na wniosek którego Raca uchwaliła, że za uzyskane pieniądze zakupi papiery wartościowe i złoży je jako depozyt na koszt budowy gimnazjum. W 1921r. zgodnie z propozycją Danielewicza powołano nową komisję gimnazjalną, w której zasiadł m.in. jej pomysłodawca. Trzy lata później sprawa gimnazjum została ostatecznie rozstrzygnięta. Z dotychczas zajmowanych budynków, szkoła przeniesiona została w 1924 r. do dużego, funkcjonalnego obiektu przy ul. Mickiewicza.
Powstanie elektrowni miejskiej oraz rozwój gimnazjum to nie jedyne zasługi Konstantego Danielewicza. Mówiąc o jego działalności społecznej należy zwrócić uwagę na pewną tendencję wyrażającą się w nieustannym dążeniu do nadania miastu pełnej niezależności, oraz stworzenia warunków sprzyjających jego ciągłemu rozwojowi. Końcem 1908r. opracowano petycję, w której domagano się m.in. usunięcia szpitala wojskowego z klasztoru i oddania go na cele oświatowe, oraz przyznania Łańcutowi charakteru miasta. Celem załatwienia tej kwestii do Wiednia udała się delegacja, w której oprócz burmistrza znalazł się Danielewicz. Kilkanaście lat później wziął on udział w zjeździe miast w Poznaniu (1921) i w Krakowie (1924) oraz w zebraniu poświęconym gospodarce miast (1928). W 1925r. na zebraniu Rady Miejskiej Danielewicz w myśl ustawy z 28 IV 1925 r. wysunął wniosek o powołanie Komitetu Rozbudowy Miasta.
Głównym zadaniem tegoż Komitetu miało być rozwijanie budownictwa i rozwiązanie kwestii braku mieszkań w Łańcucie. W skład powołanego w niedługim czasie zarządu weszli czterej członkowie z Rady ( w tym Danielewicz) oraz ośmiu spoza organu władzy miejskiej.
Danielewicz był konsekwentny w swych działaniach. Troszcząc się o rozwój gospodarczy miasta, nie bał się sprzeciwić decyzji samego Potockiego, który zamierzał włączyć drogę Trześnik do swoich posiadłości Realizacja tej decyzji oznaczałaby, że jedyne połączeniem centrum miasta ze stacją kolejową i północną częścią Łańcuta stanowiłaby tylko ul. Grunwaldzka będąca wówczas w bardzo złym stanie. Warto wspomnieć, że Danielewicz z ramienia Wydziału Powiatowego miał się zająć rekonstrukcją tej drogi. Ponadto kilka lat później rozpoczął pertraktacje o włączenie ul. Browarnej (obecnie Cetnarskiego) do dróg powiatowych.Z jego inicjatywy Ordynacja Potockich zezwoliła na korzystanie z wody z wodociągów w Handzlówce.Kiedy w 1921 r. władze państwowe podjęły myśl przeniesienia siedziby powiatu do Przeworska, Danielewicz sprzeciwił się temu pomysłowi i podjął starania o zaniechanie tego planu. Stał się on orędownikiem utrzymania powiatu w Łańcucie, za co otrzymał podziękowania od władz miejskich.Trudy działalności społecznej Konstantego Danielewicza zostały dostrze­żone i nagrodzone już 6 lat wcześniej kiedy to 24 II 1925r. w uznaniu zasług Rada Gminna przyznała mu tytuł Honorowego Obywatela miasta. Niedłu­go po tym doniosłym wydarzeniu ul. Różana otrzymała jego imię.
Konstanty Danielewicz zmarł w Łańcucie w 1933 r. Zebranie Rady Gminnej z 28 VIII 1923 r. poświęcone było w całości jego osobie.
Postanowiono wówczas uczcić go rozdaniem między ubogich 200 zł, z kasy miasta (Danielewicz był bowiem członkiem rady katolickiej zarządzającej funduszem przytułku dla ubogich). Ponadto uchwalono projekt stworzenia stypendium im. Konstantego Danielewicza ""dla ubogich synów obywateli tutejszych którzy by poświęcili się zawodowi handlowemu". Wdowa po Danielewiczu, Apolonia Danielewiczowa otrzymała po śmierci męża pismo od dowódcy 10 Pułku Strzelców Konnych - Kazimierza Plisowskiego, który wyraził swój żal po odejściu "jednego z pierwszych fundatorów sztandaru pułku".

Opracowanie: Joanna Kluz
Muzeum Zamek w Łańcucie, Dział historii miasta i regionu

Rodzina Bików

W drugiej połowie XVIII stulecia rodzina Bików w Łańcucie była już liczna. Dokumenty potwierdzają, że żyli tutaj wtedy: Kasper Bik i Katarzyna z Ubermanów, którzy mieli na pewno córki Elżbietę (1787) i Rozalię (1796), dalej – Antoni Bik i Regina z Trądów, którym w 1787 urodził się syn Józef. Wreszcie Wawrzyniec Bik i Zofia z Pelców, którzy mieli córkę Agnieszkę (1795) oraz syna także Józefa, urodzonego w 1799 roku. Zatrzymajmy się chwilę nad tym ostatnim z wymienionych. Tenże Józef Bik (1799), szewc z zawodu, był dwukrotnie żonaty, najpierw przed 1830 rokiem z Agnieszką z Kluzów, a po jej śmierci, w roku 1844 ożenił się ponownie, tym razem z Zofią (1819), córką Jakuba Tejchmana i Heleny ze Stawarzów. W potomstwo zaowocowały  oba jego małżeństwa. W pierwszym urodzili się  na pewno synowie: Aleksander, Jan i Wincenty (1830-1889). Wymieniony przed momentem Aleksander Bik ożeniony był najpierw z Anną córką Kazimierza  Bartmana i Katarzyny z Pelców, a w tym związku były na pewno córki: Franciszka (1864) i Helena (1874), zamężna  w 1904 roku za Julianem Szymelem (1872), synem Walentego i Franciszki z Cebulaków. W drugim związku małżeńskim Aleksandra Bika z Julią z Wojnarskich była na pewno  córka Józefa (1876-1880). Brat Aleksandra - Jan Bik ożeniony był z Marianną ze Styblewiczów. Nieco liczniejszą rodzinę miał trzeci z wymienionych przed chwilą braci – Wincenty Bik (1830-1889), ożeniony w 1857 roku z Julią (1836), córką Walentego Drabickiego i Rozalii z Balawendrów. W tej rodzinie byli na pewno: Marcin (1859) i Julian (1864). Z nich Marcin w 1889 roku ożenił się z Brygidą (1862), córką Marianny Czarnota. Z kolei Julian w 1890 roku wziął sobie za małżonkę Salomeę (1862), córkę Jan Bartmana i i Anny z Tejchmanów, z którą miał syna Bronisława (zmarł w 1990 r.) ożenionego  z Karoliną z Czarnotów, dalej – syna Stanisława (1895), i syna Marcelego (1897) ożenionego  w 1924 r.  z Marią Katarzyną Sikorzanką (1892), córką Karola Sikory i Małgorzaty z Tendajów. Drugie małżeństwo Józefa Bika (tego urodzonego w 1799 r.), jak wspomniano wcześniej, zawarte zostało z Zofią (1819-1907), córką Jakuba Tejchmana i Heleny ze Stawarzów. W tej rodzinie byli na pewno synowie: Gerwazy (1850), Stanisław (1857), Antoni (1860) i Stefan. Gerwazy Bik (1850) ożeniony był z Rozalią z Góraków, z którą miał: syna Kazimierza (1882), ożenionego potem z Julią (1889) z Niemczaków, dalej syna Wojciecha (1884) z zawodu murarza, który w 1919 roku ożenił się z Teklą (1895), córką Michała Krzeczowskiego i Olimpii ze Skrętów. Z kolei Stanisław Bik (1857) w 1881 roku zawarł związek małżeński z Marianną z Chrzanów (1862). Wreszcie Stefan Bik ożeniony był z Marianną, córką Stanisława Kościółka i Katarzyny z Puzygierów, a w tym związku był na pewno syn Antoni (1888), potem murarz z zawodu, ożeniony w 1918 roku z Marianną (1892) córką Józefa Decowskiego i Petroneli z Decowskich, z którego to związku w 1919 roku urodził się syn Józef. Niestety, Antoni Bik żył krótko bo zaledwie 30 lat (zmarł 10.11.1918 r.), wdowa po nim Marianna z Decowskich wyszła ponownie za mąż, tym razem za Jan Prędkiego (1892), syna Jan i Franciszki.Trudno określić pokrewieństwo do wcześniej wymienionych jeszcze jednego z Bików – Kazimierza,  ożenionego z Marianną z Rybaków,  ale na pewno to pokrewieństwo było. W tej rodzinie byli na pewno synowie Stanisław (1834) i Walenty (1835). Stanisław ożeniony był z Katarzyną z Kuźniarów (1832), z którą miał synów: Jana (1863), ożenionego w 1889 r. z Marianną (1867) córką Agnieszki Jachowicz,  i Franciszka (1870), ożenionego w 1894 roku z Katarzyną (1871), córką Stanisława Noska i Zofii z Kochmanów. Drugi z synów Kazimierza i Marianny Bików – Walenty (1835), ożeniony był w 1866 roku z Antoniną ze Słowików, z którą miał: syna  Ignacego (1867), syna Franciszka (1870), córkę Mariannę  (1876) i syna Józefa. Z nich Ignacy (1867) w 1890 roku ożenił się z Rozalią z Kokoszów, a Józef z Albiną, córką Wincentego Bika i Wiktorii z Peszków.

Opracowanie - Zbigniew Trześniowski 

INTERmedi@
  • zastrzeżone dokumenty
  • Telewizja Łańcut
  • Miejska Biblioteka Publiczna w Łańcucie
  • Miejski Dom Kultury w Łańcucie
  • Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Łańcucie
  • Łańcucki Zakład Komunalny
  • Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej W Łańcucie
  • Muzeum Zamek w Łańcucie
  • Festiwal Muzyczny w Łańcucie
  • Mikroporady
  • Zintegrowany Informator Pacjenta
Statystyki
Licznik odwiedzin:
5174215
Dzisiaj:
636
Gości on-line:
8
Twoje IP:
54.92.239.248
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8 Strona zgodna z WCAG 2.0 AA
projekt i hosting: INTERmedi@ | zarządzane przez: CMS - SPI
Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij